Nie ma jednej dobrej długości filmu na YouTube i nikt jej za Ciebie nie wyliczy. Dobra długość to najkrótsza, w której zdążysz powiedzieć wszystko, po co przyszli ludzie na dany film. Ta liczba wygląda inaczej na kanale o gotowaniu, inaczej na kanale o programowaniu, a często inaczej przy dwóch filmach na tym samym kanale.
Dlaczego to pytanie jest takie ważne?
Pytanie o idealną długość ciągle wraca, bo poradniki odpowiadają na nie sprzecznie, a każdy brzmi równie pewnie. Jeden podaje jedną liczbę, drugi zupełnie inną, trzeci osobne widełki dla każdego rodzaju filmu. Gdzieś w tym wszystkim powinna być tabelka z właściwą odpowiedzią, tylko nikt jej nigdy nie widział.
Wygląda to zwykle tak. Zmontowany film ma sześć minut i wszystko, co miałeś do powiedzenia. Potem przypominasz sobie, że dłuższe filmy podobno więcej zarabiają i lepiej się oglądają, więc wracasz do montażu i dodajesz dwa dodatkowe ujęcia, które wcześniej świadomie wyciąłeś. Film ma dziewięć minut i jest gorszy niż przed chwilą.
Ten odruch jest zrozumiały. Długość to rzecz w całym procesie, którą możesz dokładnie zdefiniować na samym początku, więc łatwo uwierzyć, że musi istnieć jedna poprawna wartość. Reszta, czyli temat, obietnica i to, czy ktoś w ogóle kliknie, jest znacznie mniej ważna dla początkujących.
Te liczby skądś się zresztą biorą. Zwykle są średnią z jakiegoś zestawienia, w którym obok siebie stoją kanały kompletnie nieporównywalne: recenzje sprzętu, poranne vlogi, kursy programowania i kanał kulinarny z długimi przepisami.
Ktoś zauważył kiedyś, że dłuższe filmy zbierają więcej godzin obejrzanych, i wyciągnął z tego radę, żeby filmy wydłużać. Obserwacja była prawdziwa, tylko w tym rozumowaniu jest jeden bardzo poważny problem: liczy się długość filmów wyłącznie w Twojej niszy, a nie w całym serwisie YouTube.
Czy YouTube nagradza dłuższe filmy?
Retencja to procent filmu, który widz obejrzał. Jeśli dwa filmy mają taką samą wartość utrzymania uwagi, to ten dłuższy zbiera więcej czasu oglądania, a im więcej czasu utrzymasz widza na swoim filmie, tym bardziej YouTube będzie go pchać dalej.
Platforma ocenia film po zachowaniu widzów, a te zachowania są od siebie zależne. Jeśli nikt nie kliknie miniatury, czas oglądania na pewno się nie zwiększy. A kliknięcie, po którym ludzie uciekają w pierwszych sekundach, to dla YouTube kiepska wiadomość, więc świetna miniatura sama niczego nie załatwia.
I tu jest haczyk z długością. Więcej minut to więcej momentów, w których widz może wyjść, a w dłuższym filmie trudniej utrzymać ten sam procent. Dłuższy film podnosi czas oglądania tylko na papierze, bo zakłada, że reszta zostanie bez zmian.
Długi film zadziała, ale decyduje o tym, ilu ludzi dotrwa do końca i czy będą mieli siłę na następny film z Twojego kanału.
Pytając o konkretną liczbę minut, pytasz tak naprawdę o co innego: w którym momencie widz przestaje dostawać to, po co przyszedł.
Dlaczego krótszy film często wygrywa
Krótki film, w którym w każdej minucie coś się dzieje, zwykle trzyma widzów dłużej niż długi. Retencję liczy się w procentach całego filmu, więc im dłuższy film, tym trudniej obronić ten sam procent.
Weź film, który mówi wszystko w sześć minut, a widz wychodzi na czwartej - więc obejrzał 66,7%.
Teraz rozciągnij ten sam temat do dwunastu minut, dokładając powtórzenia i dłuższy wstęp. Widz i tak wyjdzie mniej więcej wtedy, kiedy dostanie to, po co przyszedł, więc procent spada, chociaż obejrzał tyle samo.
Dlatego materiał musisz wycinać bezlitośnie: lanie wody, ciszę, momenty zastanawiania się nad kolejnym zdaniem i wszystko, co powiedziałeś już raz innymi słowami. Każda minuta zostawiona w filmie bez powodu obniża wynik, który potem będziesz próbował poprawiać nowym tytułem i nową miniaturą.
Obietnicę z tytułu i miniatury rozkładaj na cały film, kawałek po kawałku. Film, który wykłada wszystko w pierwszej minucie, sam sobie odbiera powód, żeby zostać i oglądać dalej.
Właściwa długość to długość Twojej widowni
Twój film konkuruje o czas konkretnej grupy ludzi, a nie przeciętnego użytkownika YouTube. Ta grupa ma nazwę: awatar, czyli opis widza, dla którego kanał w ogóle powstał - jednym kliknięciem możesz go wygenerować na platformie Soku.pro. A jeżeli chodzi o opakowanie filmu, czyli tytuł razem z miniaturą, budujesz je tak, żeby trafiło do jak największej części tej grupy.
Dlatego kanał, który trzyma jedną niszę, ma łatwiej także przy dobieraniu długości filmu. Wiesz, kto obejrzy Twój następny film, bo obejrzał poprzednie, i widzisz, ile minut ci konkretni ludzie u Ciebie wytrzymują. Jeśli skaczesz z tematu na temat, przy każdym filmie masz inną publiczność i nie ma czego z czym porównać.
Patrz na kształt wykresu, nie na średnią
Wykres retencji, który w YouTube Studio nazywa się utrzymaniem uwagi widzów, mówi więcej niż jedna liczba pod nim. Pionowy spadek w pierwszych trzydziestu sekundach zwykle znaczy, że otwarcie się przeciąga albo miniatura obiecała coś, czego w filmie nie ma. Kiedy wykres spada w środku, to ten fragment jest za długi albo nie daje tego, co film zapowiedział.
Łagodny, równy spadek wykresu przez cały film to normalka i dobry znak. A piki w górę pokazują miejsca, do których ludzie się cofali, żeby obejrzeć coś jeszcze raz.
Porównuj i analizuj
Porównuj pod względem utrzymania uwagi swoje kolejne filmy. Interesuje Cię, czy krótsze filmy trzymają ludzi dłużej, a może Twoi widzowie wolą dłuższe materiały, i sprawdzaj, w którym momencie wykres zaczyna się psuć. Cudze średnie nic Ci tu nie dadzą, bo wszystko zależy od niszy.
Efektu nie oceniaj po jednym filmie. Zmiany sprawdzaj przez kolejne tygodnie, bo jeden krótszy film, który wypalił, nie jest żadnym potwierdzeniem. Wpłynął na niego też temat, opakowanie i to, czy akurat nie wypuściłeś go w środku długiego weekendu.
Zobacz, co zadziałało w Twojej niszy
Żeby łatwiej sprawdzać, co w Twojej niszy działa, dodaj kanały konkurencji do obserwowanych w Soku.pro i zobacz, które ich filmy mocno się wybiły. Możesz też sprawdzić, jakiej długości materiały średnio wrzuca dany kanał, dzięki czemu łatwiej dostosujesz się do swoich odbiorców.